KDM

Zbiórka na wyjazd do Panamy

Kiermasz palm IV 2017 - 3800zł
Karmeliada VI 2017 - 4514zł
Kiermasz zniczy X 2017 - 1635zł

Dotychczas uzbieraliśmy: 9949 zł

Historia KDM

Bóg liczy na ciebie z powodu tego, kim jesteś, a nie z powodu tego, co masz!

Każde spotkanie młodzieży z papieżem podczas Światowych Dni Młodzieży zostawia przesłanie, które staje się swoistego rodzaju zaproszeniem do realizowania go w codziennym życiu. Tak było również podczas ŚDM 2016 w Krakowie. Papież Franciszek zostawił młodzieży konkretne zaproszenie…

Jak Zacheusz

Drodzy młodzi, przybyliście do Krakowa na spotkanie z Jezusem – tymi słowami rozpoczął Ojciec Święty swoje przemówienie podczas Mszy świętej rozesłania na Brzegach. Odnosząc się do ewangelicznej historii o Zacheuszu papież Franciszek ukazał, jak Jezus przemienia życie każdego człowieka. Ta przemiana nie dokonuje się jednak łatwo, ponieważ – jak zauważył papież – możemy napotkać trzy trudności na drodze do Jezusa.

Pierwszą z nich jest niska postura. Może się ona objawiać w naszym życiu poprzez niską samoocenę i niezadowolenie. Jednak zawsze musimy pamiętać, że Bóg nas kocha takimi jakimi jesteśmy. „Bóg liczy na ciebie z powodu tego, kim jesteś, a nie z powodu tego, co masz: w Jego oczach nic nie znaczy, jak jesteś ubrany, czy jakiego używasz telefonu komórkowego; dla Niego nie jest ważne, czy podążasz za modą: liczysz się ty. Takim jaki jesteś. W Jego oczach jesteś wartościowy, a twoja wartość jest bezcenna!” – mówił papież.

Drugą przeszkodą z jaką przychodzi się nam zmierzyć w spotkaniu z Jezusem jest paraliżujący wstyd. Odpowiedzią papieża są słowa: „Nie wstydźcie się zanieść Mu wszystkiego, a zwłaszcza słabości, trudów i grzechów w spowiedzi: On potrafi was zaskoczyć swoim przebaczeniem i pokojem. Nie bójcie się powiedzieć Mu ‘tak’ z całym entuzjazmem serca, odpowiedzieć Mu wielkodusznie, pójść za Nim!”

Ostatnia wyliczona przez Ojca Świętego przeszkoda znajduje się na zewnątrz nas. Jest nią szemrzący tłumem, który najpierw naśmiewa się z nas, a potem krytykuje. Tłum, który nie chce przyjąć Boga bogatego w miłosierdzie. Tym razem papież zachęcał słowami: „Nie bójcie się, ale pomyślcie o słowach tych dni: Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”.

Posłanie

Ojciec Święty odniósł się także do kończącego się już Spotkania Młodych słowami: Moglibyśmy powiedzieć, że Światowy Dzień Młodzieży, rozpoczyna się dziś i trwać będzie jutro, w domu, bo od teraz to tam Jezus chce ciebie spotykać. Pan nie chce zostać tylko w tym pięknym mieście albo w miłych wspomnieniach, ale chce przyjść do twojego domu, być obecny w twoim codziennym życiu. Posłanie jest więc nie tyle zakończeniem Światowych Dni Młodzieży ile ich kontynuacją w miejscach, do którego powrócą pielgrzymi.

KDM

Jako owi apostołowie posłani przez papieża Franciszka, którzy sami najpierw chcemy umacniać relację z Jezusem , pragniemy także nieść Go do swoich środowisk. Słowa Jezusa skierowane do św. Faustyny: „Ile razy chcesz mi sprawić radość, to mów światu o moim wielkim i niezgłębionym miłosierdziu” (Dzienniczek 164), zachęcają nas do niesienia orędzia miłosierdzia w konkretnym wymiarze. Jako grupa wolontariuszy biorąca udział w przygotowaniu ŚDM2016, działając pod opieką Karmelitów „Na Piasku” rozpoczęliśmy Karmelitańskie Dzieło Miłosierdzia.

Nasz patron – bł. Hilary Januszewski O. Carm.

Podobnie jak w przypadku Karmelitańskiego Dnia Młodych 2016 wolontariusze za swojego patrona obrali postać błogosławionego karmelity Hilarego Pawła Januszewskiego – męczennika z Dachau.

Postać ojca Hilarego jest wymowną dla każdego wolontariusza. Jak możemy dowiedzieć się z jego biografii nasz patron jest przykładem oddania swojego życia dla innych – po aresztowaniu za czasów okupacji trafił najpierw do więzienia na Montelupich, a później do obozów – w Sachsenhausen i Dachau gdzie ostatecznie oddał życie na rzecz pomocy współwięźniom.

Gdy w 1945 r. w obozie wybuchła epidemia tyfusa plamistego jako jeden z pierwszych (32 kapłanów) o. Hilary zgłosił się do pomocy chorym. Do swoich współbraci o. Hilary powiedział: Tutaj jesteśmy najpotrzebniejsi. Żegnając się z ks. Franciszkiem Korszyńskim powiedział do niego: Decyzję podejmuję w pełni świadomości ofiary z własnego życia. 25 marca 1945 r., niedługo przed oswobodzeniem obozu, zakończył życie.

Szczególnie dla nas, wolontariuszy takie świadectwo życia jest dla nas najpiękniejszym drogowskazem.